Zjawił mu się nagle anioł w blasku ogromnym, mający w lewej ręce skrzypce, a smyczek w prawej. I kiedy święty Franciszek stał zdumiony widokiem tego anioła, ten pociągnął raz smyczkiem po skrzypcach ku górze. I nagle uczuł św. Franciszek tak wielką słodycz melodii, co rozmiękczyła duszę jego i pozbawiła wszelkiego czucia cielesnego, że zdało mu się – jak to potem opowiadał towarzyszom swoim – iż dusza jego byłaby uszła z ciała, gdyby anioł był w dół smyczkiem nie pociągnął.(...) Kwiatki św. Franciszka z Asyżu