„Lecz oto nagle stało się, iż cała cela została rozświetlona niebiańskim światłem, a okowy spadły ze św. Wincentego. Ostra podłoga zamieniła się zaś w podłoże usłane kwiatami. Wówczas pojawili się Aniołowie, wraz z którymi święty zaczął wyśpiewywać pieśni pochwalne Bogu i modlić się. Następnie niebiańscy goście powiedzieli do niego: „Poznaj, o niezwyciężony Wincenty, dla Czyjego Imienia wiernie walczyłeś. Sam tobie da koronę – która została przygotowana w Niebiosach – Ten, Który uczynił cię zwycięzcą w kaźniach. Bądź zatem już spokojnym co do nagrody, gdyż wnet złożywszy ciężar ciała, zostaniesz dołączony do naszej społeczności”.