Święty Filip Nereusz miał ten zwyczaj, że nigdy nie odmawiał wsparcia ubogiemu. Raz spotkał go żebrak i prosił o jałmużnę. Święty wyjął te parę monet, jakie miał i chciał mu je dać. Ale ubogi nie przyjął, tylko uśmiechając się rzekł: „Chciałem zobaczyć tylko co uczynisz”, - i zniknął. Św. Filip opowiadając, dodawał: „To był mój Anioł Stróż, który mi w ten sposób chciał pokazać, jak miłą Bogu i aniołom jest jałmużna”.